Pokazywanie postów oznaczonych etykietą audiobook. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą audiobook. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 czerwca 2020

Audioserial non-fiction

Damian Rzeszowski – polski emigrant, mieszkający z rodziną na wyspie Jersey, pewnego popołudnia po wspólnym grillowaniu zadźgał nożem teścia, żonę, dzieci oraz przyjaciółkę i jej córkę. Potem wielokrotnie ranił również siebie. Do tragedii doszło 14 sierpnia 2011 roku.

Na Jersey pojechali znakomici reporterzy Ewa Winnicka i Dionisios Sturis. Ich wysiłek śledczy, rozmowy z sąsiadami Rzeszowskich, osobami, którzy byli na miejscu zbrodni tuz po jej zakończeniu, policjantami prowadzącymi sprawę wielokrotnego zabójstwa, bliskimi ofiar złożyły się na książkę „Głosy. Co się wydarzyło na wyspie Jersey?”, ale nie o niej chcę pisać…

Historię tego makabrycznego morderstwa poznałem w zaskakującej dla mnie formie słuchowiska-serialu, w którym sami autorzy starają się nam przybliżyć nie tylko samą sprawę, ale także własną drogę odkrywania rozmaitych wątków, poszlak, faktów, które mogły mieć fundamentalny wpływ na to, że do masakry doszło. Słyszymy więc autorów, ale także oryginalne wypowiedzi rozmówców, nagrane podczas zbierania materiałów do książki; w tym dramatyczne wyznania osób z rodziny Rzeszowskiego i jego żony. Tam, gdzie to konieczne, w bohaterów reportażu wcielają się aktorzy – w ten sposób poznajemy na przykład spór pomiędzy lekarzami wydającymi opinię o poczytalności Rzeszowskiego.

Prócz faktów, wypowiedzi, zgromadzonych dokumentów jest też rzecz chyba najważniejsza – próba odpowiedzi na pytanie, co tak naprawdę mogło doprowadzić Rzeszowskiego do popełnienia takiej zbrodni. Autorzy dzielą się swoimi spostrzeżeniami, odtwarzają szeroki kontekst życia i pracy polskiej diaspory na wyspie; analizują szanse i zagrożenia związane z emigracją. Starają się zrozumieć.

Ta bezpośrednia relacja autorska, opowiadana jest w sposób dość intymny, bo każdy odbiorca słuchający tego serialu zdaje się siedzieć razem z autorami przy kawie. Do niego osobiście zwracają się reporterzy. Takiego kontaktu nie zapewni świetnie zredagowana książka, film, czy inny rodzaj zapośredniczenia opowieści.

Polecam wszystkim spotkanie z Ewą Winnicką i Dionisiosem Sturisem w audio-serialu „Głosy. Co słyszał morderca?” przygotowanym i udostępnionym w serwisie audioteka.pl.

czwartek, 23 kwietnia 2020

No to cóż, że ze Szwecji?


Jeśli ktoś czytał Forresta Gumpa Winstona Grooma albo oglądał świetny film z Tomem Hanksem, od razu dostrzeże w książce Jonasa Jonassona wiele podobieństw. Tytułowy stulatek – Allan Karlsson – nie jest co prawda tak nierozgarnięty jak jego pierwowzór, ale inteligencją również nie grzeszy. Nieskomplikowane podejście do życia i wszelkich przeciwności losu pozwala mu wychodzić bez większego szwanku z niejednej opresji, a kryminalna afera, w którą wplątuje się już na samym początku powieści, nie dorównuje wcześniejszym, często także nielegalnym, przedsięwzięciom Karlssona.

Fantastyczna biografia głównego bohatera bez trudu starczyłaby na kilka innych, a liczne kontakty z wielkimi tego świata plasowałyby Allana wśród najbardziej wpływowych ludzi XX wieku. Jako domorosły ekspert od materiałów wybuchowych, nasz stulatek zdążył za swego długiego życia pomóc w budowie bomby atomowej zarówno Ameryce, jak i ZSRR; co pozwoliło mu osobiście poznać Harry’egoTrumana i Józefa Stalina. Prowadził też tajne misje dla generała Franco i Mao Zedonga. Rozmawiał z Kim Ir Senem, Charlesem de Gaullem, Ławrentijem Berią, mając swój udział najważniejszych wydarzeniach Europy i świata. Jako podwójny agent doprowadził między innymi do zakończenia Zimnej Wojny (sic!).

Niewiarygodne przygody, trup ścielący się dość gęsto, zabawa z historią i domieszka humoru to całkiem udany przepis na niezobowiązującą, wakacyjną lekturę. Szkoda tylko, że szwedzki Forrest Gump pozostaje jedynie dalekim krewnym swego amerykańskiego kuzyna.

Na podstawie książki powstał film cieszący się uznaniem wśród użytkowników serwisu filmweb.pl (ocena 7/10). Ja miałem przyjemność poznawać ten tytuł w formie audiobooka, w przyzwoitej interpretacji Artura Barcisia.

wtorek, 19 kwietnia 2011

Audiobooki

Nie ma chyba nic lepszego na samotną podróż samochodem niż książka w wersji audio. Co prawda dopiero niedawno odkryłem ten wspaniały sposób na poznawanie nowych tekstów literackich, nie rzadko w znakomitych wykonaniach lektorskich. Oczywiście wszystko zależy od tego, na co się trafi… Słuchałem na przykład Jerzego Pilcha czytającego własną powieść Marsz Polonia. Może to i dobra literatura, ale autorska interpretacja po prostu fatalna. Tak jak poeci zazwyczaj nie potrafią dobrze recytować swoich wierszy, tak Pilch nie powinien się zabierać za głośną lekturę zarówno swoich, jak cudzych tekstów!
Wśród udanych audiobookowych lektur wymienić mogę Zostało z uczty bogów Newerlego w wykonaniu Jana Peszka, a także Forresta Gumpa czytanego przez Krzysztofa Kołbasiuka (podobał się także mojej żonie). Ale moim największym samochodowym hitem jest na razie niezwykła książka C. S. Lewisa Listy starego diabła do młodego w absolutnie mistrzowskiej interpretacji Zbigniewa Zapasiewicza. Prawdziwie piekielna rozkosz!