Do czytania każde miejsce jest dobre – wiedzą o tym wszyscy nałogowi czytelnicy, którzy oddają się lekturze nie tylko tam, gdzie czeka wygodny fotel i krąg łagodnego światła nocnej lampki. Mole książkowe nie znoszą marnotrawstwa czasu, dlatego wykorzystują każdą okazję, by rzucić jakiś tekst przed oczy. Znakomicie nadają się do tego celu miejsca, w których, chcąc tego czy nie, musimy spędzić wiele godzin życia: pociągi, autobusy, tramwaje, samoloty i wszelkie inne środki komunikacji zbiorowej, nie wyłączając wind. Ja w swym nałogu posunąłem się niemal do profanacji… By nie tracić kontaktu z książką, wyposażyłem swoją toaletę w zestaw lektur, które nawet zwykłą sławojkę zamieniłyby w prawdziwą świątynię dumania. W tym zacisznym miejscu najlepiej sprawdzają się dzieła wybitnych aforystów. Na moim prywatnym podium są:
1) Myśli nieuczesane Stanisława Jerzego Leca
2) Lapidaria Ryszarda Kapuścińskiego
3) Piórka Jana Sztaudyngera
Miłej lektury!